sobota, 1 września 2012

Krem czekoladowo- karobowy z ciecierzycy, czyli zdrowa alternatywa dla wegan i alergików


Ta pasta jest po prostu rewelacyjna! Wczoraj, kiedy mąż zajadał się cukierkami czekoladowymi, postanowiłam zrobić coś, co mogłoby smakować podobnie. Wyjęłam więc z lodówki puszkę ciecierzycy i inspirując się wpisem na forum wegedzieciak.pl, zrobiłam krem czekoladowo-karobowy. O ile sama ciecierzyca kompletnie mi nie smakuje, podobnie jak sam karob, tak powstała pasta przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Po prawie półtorarocznej czekoladowej abstynencji, całą porcję zjadłam sama! W zamian za to, jeszcze przed zaśnięciem namiętnie skakałam na skakance ;) Chociaż patrząc na skomponowany przeze mnie skład, pasta z cieciorki, oprócz tego, że jest zdrowsza od tradycyjnych kremów czekoladowych, to jeszcze mniej kaloryczna. Zachęcam Was do spróbowania tego przysmaku. Dla niedowiarków dodam, że smakuje ona bardzo podobnie do cukierków czekoladowych, a zatem warto zaryzykować. Jeśli już zdecydujecie się na skorzystanie z mojego przepisu, bardzo chętnie poznam Wasze opinie!

Składniki:
150 g ciecierzycy z puszki
4 łyżki karobu
1 łyżeczka cukru waniliowego
4-5 kropli olejku waniliowego (lub jeśli ktoś woli, można dodać więcej)
3 łyżki wody
2 łyżki cukru trzcinowego
3 łyżki płatków owsianych
2 łyżki oleju
1 łyżka melasy z trzciny cukrowej

Ciecierzycę odsączyć z zalewy. Wszystkie składniki, oprócz płatków owsianych umieścić w pojemniku i dokładnie zmiksować. Dodać płatki owsiane i jeszcze raz lekko zmiksować.
Krem karobowo-czekoladowy można zajadać samodzielnie lub stosować na kanapki, do naleśników, placuszków, rogalików, itp.
Smacznego!



17 komentarzy:

  1. robiłam dzieciakom i moja rada praktyczna- nie robić na raz zbyt dużej ilości-lepiej zrobić mniej i zjeść na świeżo- zdarzyło mi się, że przy większej ilości po prostu się psuła po jakimś czasie;
    ogólnie- nam bardzo smakowała i chyba znowu zrobię bo ciecierzyce mam w zanadrzu :) ciecierzycę gotowałam sama (kupiłam suchą) i troszkę czasu trzeba na to poświęcić- puszkowanej nie miałam nigdy ale pewnie smakuje porównywalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dieta-surowa, ja robiłam dla siebie, bo dla dziecka pewnie też wybrałabym naturalną, surową ciecierzycę. Ale tak, to 5 minut i kremik gotowy :)
      Z podanych przeze mnie proporcji nie wychodzi dużo pasty, ale jak dla mnie jest tak pyszna, że mogłabym ją zjeść w każdej ilości :)

      Usuń
  2. oj zjadłabym :) tylko karobu nadal się nie dorobiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewióra, ja zamówiłam przez internet, bo w mojej okolicy też takich cudów nie ma ;)

      Usuń
  3. Oj spróbuję tego kremu. Jak czas pozwoli zrobię jutro, wszystkie składniki mam a opisujesz ten krem tak zachęcająco, że tylko brać się i robić.
    Pochwalę się jak tam moje wrażenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama Alergika, zrobiłaś? Jakie wrażenia?

      Usuń
  4. Rewelka. Muszę dzieciakom zrobić taką "nutellę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie zapraszam do zabawy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga :)

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu gdzieś mi przemknęło przed oczami to smarowidełko i przypomniałaś mi, że miałam je zrobić :D Ale twój przepis chyba bardziej mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecinkowa, cieszę się :) Zachęcam do spróbowania :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  7. REWELACYJNY! Jestem już od niego uzależniona (robiłam 3 razy w ciągu jednego tygodnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Smaczny, ale nie wiem Muffinkowa Mamo jak dałaś radę zjeść całą porcję na raz. Dwie łyżki i miałam dość. Resztę dałam jako wypełnienie do rogalików. Zresztą też według Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Julka! O ile dobrze pamiętam, krem wciągnęłam na dwa razy ;) Teraz też wydaje mi się to niewiarygodne, ale w czasach, kiedy karmiłam piersią, potrafiłam pochłonąć zadziwiająco duże porcje jedzenia ;) Wraz z końcem karmienia skończył się też nadmierny apetyt na słodkie ;) Na szczęście! :)

      Usuń
  9. Dziękuję za tak genialny przepis :D smak jest truflowy! przepyszne! dałam nieco mniej cukru, a połowę wody zamieniłam na mleko orkiszowo-migdałowe - raj!

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy można melasę zastąpić miodem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest dozwolony, to oczywiście można. Aczkolwiek, to melasa dodaje tego specyficznego, czekoladowego smaku, więc trudno mi powiedzieć czy krem nadal będzie przypominał krem czekoladowy.

      Usuń